Wady piętnowane przez Mrożka w opowiadaniach
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W opowiadaniach Mrożek wytyka wiele wad współczesnych mu Polaków. Zaczynając od Słonia, krytyce poddał karierowicza dyrektora. Ludzi jego pokroju zawsze było wielu, ale to w okresie PRL władze umożliwiły na szeroką skalę awans społeczny. Karierowicze gotowi byli na zrobienie wszystkiego, byle przypodobać się zwierzchnikowi, a dzięki temu zrobić „krok do przodu”.

W opowiadaniu dyrektor dał się poznać jako człowiek niekompetentny, który się nie nadawał do prowadzenia ZOO: Zwierzęta traktował tylko jako szczebel do wybicia się. Nie dbał także o należytą rolę swojej placówki w wychowaniu młodzieży. Żyrafa w jego ogrodzie miała krótką szyję, borsuk nie posiadał nawet swojej nory, świstaki, zobojętniałe na wszystko, świstały nadmiernie rzadko i jakby niechętnie. Jego absurdalny pomysł, by zamiast prawdziwego słonia, który jest wielkim ciężarem na barkach polskiego górnika i hutnika, zastąpić słoniem własnym, czyli sztucznym, spodobał się władzy, ponieważ umożliwiał zaoszczędzenie pokaźnej kwoty pieniędzy.

Z opowiadania dowiadujemy się również:
Widocznie memoriał trafił do rąk bezdusznego urzędnika, który biurokratycznie traktował swoje obowiązki i nie wniknął w istotę sprawy, ale kierując się tylko wytycznymi w zakresie obniżki kosztów własnych – zaakceptował ten plan.
Biurokratyczna machina PRL zatrudniała osoby niekompetentne i machinalnie traktujące swoje obowiązki. Najprawdopodobniej urzędnik przeczytawszy, że możliwe jest obniżenie kosztów obchodów rocznicy 22 lipca, automatycznie zgodził się na sztucznego słonia, być może nie czytając nawet całego podania.

Kolejną, typowo polską, wadą, jaką wytyka nam Mrożek w Słoniu jest lenistwo i cwaniactwo. Dwaj woźni, którym powierzono zadanie nadmuchania gumowego słonia, niechętnie przykładali się do tej pracy. Zbawieniem dla nich okazał się pomysł użycia zaworu z gazem, który jak się później okazało, spowodował, że słoń unosił się w powietrzu.

Mrożek napiętnuje również w Słoniu prawdziwą polską specjalność, czyli prowizorkę. Dyrektor proponując użycie sztucznego zamiennika nie miał pojęcia, że nadmuchanie go zajmie woźnym aż tyle czasu. Zlecając im wykonanie tej pracy na noc przed obchodami rocznicy i wizytą dzieci w ZOO, sam przyczynił się do tego, że sprawa zakończyła się tak, a nie inaczej.

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka opowiadań Sławomira Mrożka
2  Słoń - problematyka
3  Mrożkowska rzeczywistość



Komentarze
artykuł / utwór: Wady piętnowane przez Mrożka w opowiadaniach






    Tagi: